Zadaszyliśmy orlik

Nad orlikiem przy Szkole Podstawowej nr 10 zawisł nowoczesny balon pneumatyczny. Na inwestycji skorzystali nie tylko fani piłki nożnej!

 

Zaprojektowanie i budowa zadaszenia pneumatycznego trwała niecały rok. To alternatywa dla hali sportowej, której pomysł budowy w Zduńskiej Woli pojawia się co jakiś czas. – Inwestycja taka trwałaby jednak kilka lat, pochłonęła kilkanaście milionów złotych i była obciążona olbrzymimi bieżącymi kosztami utrzymania. Widzimy, jak w innych miastach takie hale świecą pustkami i generują dla budżetu olbrzymie koszty – tłumaczy Konrad Pokora, prezydent Zduńskiej Woli. – Decydując się na budowę hali pneumatycznej nad orlikiem wiedzieliśmy, że dzięki temu szybko i za dużo mniejsze pieniądze znacząco poprawimy dostęp mieszańców do bazy i oferty sportowej. Czasami nie trzeba wydawać milionów, by ruszyła lawina pozytywnych zmian – dodaje.

 

Co zmienił balon? Dotychczas od jesieni do wczesnej wiosny sale sportowe w całym mieście były okupowane przez kluby piłkarskie. Rezerwacji dokonywały na cały sezon. W efekcie ktoś, kto chciał rekreacyjnie pograć w koszykówkę czy piłkę ręczną, miał na to marne szanse. Teraz w sezonie jesienno-zimowym kluby piłkarskie trenują już na zadaszonym orliku, a zwolnione sale gimnastyczne zajęli amatorzy innych dyscyplin sportu. – Jedna inwestycja stworzyła wiele możliwości. Dzięki niej mogliśmy uruchomić amatorską ligę piłki nożnej i koszykówki, prowadzimy zajęcia dla miłośników siatkówki Sezon jesienno-zimowy można teraz spędzić w naszym mieście bardzo aktywnie! – cieszy się Magdalena Kazek, kierownik MOSiR.

 

Orlik po zadaszeniu jest ogrzewany z miejskiej sieci cieplnej i doświetlony, co tworzy komfortowe warunki treningowe. Hale pneumatyczne są obiektami tymczasowymi. Lekkie poszycie oraz wydajny system nadmuchu pozwala na ich użytkowanie w każdych warunkach. hala jest odporna na obciążenie od wiatru i śniegu. Wewnątrz panują warunki identyczne jak w typowych, tradycyjnych halach sportowych. Balon jest montowany co roku w październiku i demontowany na wiosnę, by piłkarze mogli trenować na świeżym powietrzu.

Przejdź do treści