Konsultacje u prezydenta

34 zł miesięcznie muszą zapłacić mieszkańcy Zduńskiej Woli, by pokryć opłaty, jakich za wywóz śmieci zażądał w przetargu Remondis. – To zbyt wysoka cena – mówi zdecydowanie prezydent Zduńskiej Woli i szuka wyjścia z patowej sytuacji.

– Na najbliższy poniedziałek zaprosiłem na spotkanie przewodniczącego Rady Miasta oraz szefów obu klubów. Musimy wspólnie pochylić się nad problemem i znaleźć salomonowe rozwiązanie – mówi Konrad Pokora, prezydent Zduńskiej Woli.

Z wyliczeń wynika, że od lipca za wywóz śmieci każdy mieszkaniec zapłaci 34 zł miesięcznie. Ponaddwukrotny wzrost opłat wynika z cen, jakie zaproponowali oferenci w ogłoszonym przez Urząd Miasta przetargu. Przypomnijmy, że za sześć miesięcy współpracy Remodis zażądał 6,92 mln zł, a FB Serwis – 7,85 mln zł. Obecnie na konta Remondis Zduńska Wola miesięcznie przelewa ponad 600 tys. zł. Jeśli zaakceptuje nową ofertę, wynagrodzenie wzrośnie do 1,15 mln zł każdego miesiąca. Prawo nie pozwala miastu finansować odbioru śmieci z innych źródeł. Urząd musi więc przerzucić te koszty na mieszkańców.

– Wzrost cen nie dotyczy tylko Zduńskiej Woli. Zmierzyć musiały się z tym wszystkie samorządy, bo rząd wywindował opłaty, które musi ponosić odbiorca śmieci. Za 100 tys. ton odpadów skierowanych na wysypisko w grudniu ub. r. firmy płaciły 17 mln zł, a od stycznia tego roku muszą uiścić aż 27 mln zł. Wysokość tych opłat ustala Minister Środowiska – wyjaśnia Konrad Pokora.

Samorządowcy sądzili, że rząd zmniejszy wysokość opłat, by nie obciążać zbytnio gospodarki dotkniętej pandemią koronawirusa. – Dziś Polacy potrzebują oddechu finansowego. Gdy bankrutują firmy i grozi nam wzrost bezrobocia, sytuacja budżetów domowych staje się coraz trudniejsza. Rząd tymczasem nie widzi problemu i utrzymuje horrendalne stawki środowiskowe, a nam każe przekładać je na mieszkańców – mówi Pokora.

– Radcy prawni mówią, że prawo wiąże nam ręce – dodaje prezydent. – Jestem jednak zdeterminowany, by znaleźć rozwiązanie, które zmniejszy skalę podwyżek i zacznie chronić nas przed kolejnymi. Rząd nie powiedział bowiem ostatniego słowa i szykuje następne obostrzenia w gospodarowaniu odpadami. Potrzebujemy rozwiązania długofalowego. O nim chcę rozmawiać z szefami klubów radnych – zapowiada Konrad Pokora.

Na poniedziałkowe spotkanie do Urzędu Miasta zaproszeni zostali Jakub Trenkner –  przewodniczący Rady Miasta oraz Damian Kunert i Tomasz Pohl – przewodniczący klubów w Radzie Miasta.

Inne komunikaty

Przejdź do treści