Kompleks Zduńska Woda z krytą pływalną, basenami rekreacyjnymi i saunarium sąsiaduje z otwartymi basenami. Latem i tu, i tu można popływać. Kto jednak chce skorzystać z obu obiektów musi zapłacić dwa razy i mieć dwa osobne bilety. Dlaczego? Bo choć teoretycznie oba kąpieliska należą do miasta, obsługiwane są przez dwa różne podmioty.
– Mieszkańców nie powinno to obchodzić – mówi prezydent Konrad Pokora. – Musimy ułatwiać, a nie utrudniać dostęp do obiektów sportowych na terenie miasta – dodaje i zapowiada poważne zmiany.
Dlaczego wodociągi zbudowały basen?
– Zapewne niewiele osób pamięta, ale właścicielem kompleksu pływalni Zduńska Woda jest Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) – mówi Konrad Pokora. Przypomina, że gdy planowano długo oczekiwaną przez mieszkańców budowę nowoczesnej pływalni, zadanie powierzono MPWiK z kilku powodów. – Po pierwsze spółka miała wiedzę i doświadczenie w realizacji dużych projektów infrastrukturalnych, co dawało gwarancję terminowego przygotowania i przeprowadzania inwestycji – wyjaśnia. – Po drugie miała bardzo dobrą kondycję finansową i była wiarygodna dla banków – dodaje. MPWiK rozpoczął prace budowlane jesienią 2018 r. Potrwały trzy lata. Zduńską Wodę otwarto 1 czerwca 2021 r.
Kto przejmie Zduńską Wodę?
– MPWiK spisał się jako inwestor, ale też jako zarządca obiektu, którym jest do dzisiaj – ocenia Konrad Pokora. – Spółka nie została jednak powołana do rozwoju sportu. Jej zadaniem jest budowanie sieci wodno-kanalizacyjnej, zaopatrywanie mieszkańców w wodę i odbiór ścieków. Dziś przychodzi czas, by uporządkować zadania, a wraz z tym również strukturę właścicielską – wyjaśnia prezydent Zduńskiej Woli.
Urząd Miasta powołał więc Zduński Sport. Instytucja wchłonęła już Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji wraz z otwartymi kąpieliskiem, basenami szkolnymi, orlikami, torem rowerowym czy kortami tenisowymi. Wkrótce od MPWiK przejmie Zduńską Wodę.
– To nie jest klasyczna transakcja biznesowa. To przede wszystkim uporządkowanie systemu zarządzania sportem w Zduńskiej Woli. Tworzymy centrum odpowiedzialne za całą miejską infrastrukturę sportową – wyjaśnia Konrad Pokora.
Co zyskają zduńskowolanie?
Zduńskim Sportem pokieruje Katarzyna Świdlińska. Pani Katarzyna posiada wieloletnie doświadczenie w pracy w spółce komunalnej, gdzie odpowiadała m.in. za koordynację procesów inwestycyjnych, dokumentację, współpracę z samorządem oraz przygotowywanie projektów zewnętrznych i unijnych. Na stanowisku prezesa zastąpiła Magdalenę Kazek. – Bardzo dziękuję pani Magdalenie za lata kierowania Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji. To czas dynamicznego rozwoju – mówi Konrad Pokora. – Ze względów osobistych pani Magdalena nie może jednak kierować spółką w momencie kluczowego etapu przejęcia krytej pływalni, stąd zmiana na stanowisku. Spółka musi dokończyć proces, ma już zapewnione niezbędne do tego finansowanie – wyjaśnia.
Katarzyna Świdlińska przyznaje, że scalenie obiektów w jednej instytucji to szansa dla miasta i mieszkańców. – Będziemy planować rozwój wszystkich obiektów wspólnie, przygotowywać kompleksowe projekty inwestycyjne i skuteczniej sięgać po środki zewnętrzne. Oszczędzimy również na zakupach i usługach, na przykład hurtowo kupując chemię do uzdatniania wody dla Zduńskiej Wody i przyszkolnych basenów – wymienia.
– Zduńskowolanom zapewnimy równy dostęp do pełnej oferty sportowej. Łatwiej będzie rezerwować sale czy baseny, nie będzie uznaniowości, proces zostanie sprofesjonalizowany – zapowiada szefowa Zduńskiego Sportu. Od lata 2027 r. znikną też dwa bilety do Zduńskiej Wody i otwartych basenów. – Prosimy jeszcze o rok cierpliwości. Musimy w pełni przejąć kryte pływalnie i ujednolicić systemy księgowe. W przyszłym sezonie będzie już jeden bilet, obiecuję – mówi.

