W Zduńskiej Woli „Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej” upamiętniono przy obelisku poświęconym pomordowanym Polakom. 11 lipca w rocznicę tak zwanej „krwawej niedzieli” z 1943 r., kwiaty na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Gen. Józefa Bema złożyli prezydent Zduńskiej Woli Konrad Pokora, wicestarosta Tomasz Ziółkowski, sekretarz powiatu Anna Szubert, radna Rady Miasta Zduńska Wola Renata Kosińska oraz dyrektor Muzeum Historii Miasta Zduńska Wola Tomasz Polkowski.
Swoje przemówienie prezydent rozpoczął od słow:
„Lipiec powinien pachnieć skoszonym zbożem. Jest jednak w naszej historii lipiec, który pachnie dymem płonących domów.
Lipiec powinien dźwięczeć beztroskim śmiechem dzieci. Jest jednak w naszej historii lipiec przepełniony krzykiem i płaczem.
Lipiec powinien być czasem życia. Jest jednak w naszej historii lipiec, który stał się czasem śmierci.
Lipiec 1943 r. na Wołyniu był czasem ludobójstwa. Ukraińcy bestialsko mordowali Polaków tylko za to, że byli Polakami. Nasz język, kultura i pamięć miały zniknąć z Wołynia.
Oddając dziś hołd pomordowanym, nie domagamy się zemsty. Domagamy się prawdy. Bo tylko prawda może być fundamentem pojednania między narodami.
Dlatego z bólem i rozczarowaniem przyjmujemy każdą decyzję, która oddala Ukrainę od zmierzenia się z własną historią. Nie ma naszej zgody na gloryfikowanie UPA, formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo na obywatelach II Rzeczypospolitej!
Ale pamięć nie może odbierać nam zdolności trzeźwego patrzenia na współczesność. Dziś prawdziwym zagrożeniem dla wolności Europy jest imperialna Rosja. To ona napadła na niepodległe państwo. To ona bombarduje miasta, morduje cywilów i próbuje odtworzyć strefę wpływów opartą na przemocy.
Prawda o Wołyniu i solidarność z walczącą Ukrainą nie muszą się wykluczać. Przeciwnie. Dojrzałe narody potrafią jednocześnie mówić prawdę o przeszłości i odpowiedzialnie myśleć o przyszłości. To nasze zdanie tu i teraz.
Lipiec powinien przynosić nadzieję dojrzewających plonów. Niech zatem ten lipiec przyniesie nadzieję na szczere wyznanie krzywd, na pojednanie w prawdzie i na trwały pokój.
Cześć i chwała Ofiarom Zbrodni Wołyńskiej.
Wieczna pamięć.”
11 lipca 1943 r., nastąpiło apogeum dramatycznych wydarzeń na Wołyniu, który przed wojną był częścią II Rzeczypospolitej Polskiej, a w tym czasie znajdował się pod okupacją niemiecką. W 2026 roku przypada 83. rocznica tak zwanej „krwawej niedzieli”. Tego dnia Ukraińska Powstańcza Armia i powiązane z nią formacje dokonały zbrojnego ataku na miejscowości zamieszkiwane przez Polaków w przedwojennych wschodnich województwach II RP. Akcja rozpoczęła się 11 lipca 1943 r. o godz. 3 w nocy atakiem UPA na kolonię Gurów, gdzie zamordowano 202 Polaków. Rozszerzająca się fala terroru objęła tego samego dnia łącznie 97 wsi i kolonii oraz 13 majątków ziemskich. Na terenie ówczesnych województw wołyńskiego, lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego zginęło ponad 130 tys. polskich obywateli.
„Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej” został ustanowiony przez Sejm i jest obchodzony od 2017 roku.










