14 sierpnia przypada 83 rocznica śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego. Zginął w obozie Auschwitz w 1941 roku. Franciszkanin, ojciec Maksymilian, poświęcił życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Urodzony w Zduńskiej Woli święty, dzięki tej ludzkiej postawie został wyniesiony na ołtarze.
Rocznicę męczeńskiej śmierci patrona Zduńskiej Woli i powiatu zduńskowolskiego upamiętniono przed pomnikiem świętego Maksymiliana przed Bazyliką Mniejszą w Zduńskiej Woli. Wiązanki kwiatów złożyli przewodniczący rady Miasta Zduńska Wola Tomasz Pohl z wiceprzewodniczącą rady Joanną Jarosławską oraz wicestarosta zduńskowolski Tomasz Ziółkowski.
Maksymilian Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 w Zduńskiej Woli. 8 stycznia 1894 został ochrzczony w kościele Wniebowzięcia NMP w Zduńskiej Woli jako Rajmund Kolbe. Świętym został ogłoszony 10 października 1982 roku przez papieża św. Jana Pawła II jako męczennik kościoła katolickiego. Beatyfikacja odbyła się w Rzymie 17 października 1971. W tym roku przypada 42. rocznica kanonizacji oraz 53. rocznica beatyfikacji św. Maksymiliana Marii Kolbego. Św. Maksymilian jest patronem Zduńskiej Woli oraz powiatu zduńskowolskiego.
Św. Maksymilian wstąpił do zakonu Franciszkanów, gdzie nowicjat rozpoczął w 1910 roku we Lwowie. Po studiach w Krakowie, a następnie w Rzymie. W 1919 roku wrócił do Polski, gdzie wkrótce przystąpił do budowy klasztoru w Niepokalanowie. Otwarty został w 1927 roku. Ojciec Kolbe w 1930 utworzył także placówkę misyjną w Nagasaki w Japonii, którą prowadził do 1935 roku. Do Polski wrócił w roku 1936. Został wybrany ponownie gwardianem klasztoru w Niepokalanowie. Tam też został aresztowany 17 lutego 1941 roku.
Aresztowany przez Niemców zakonnik został osadzony w więzieniu na „Pawiaku”, a 28 maja 1941 roku skierowany do KL Auschwitz. W obozie otrzymał numer 16 670. Po ucieczce jednego z więźniów, do jakiej doszło pod koniec lipca 1941 roku, gdy karą za to dla dziesięciu innych miała być śmierć w bunkrze głodowym, ojciec Maksymilian dobrowolnie poszedł na śmierć w miejsce jednego ze współwięźniów. Dziesięciu skazanych do bloku nr 11 odprowadzono 29 lipca 1941 roku. Po dwóch tygodniach, 14 sierpnia 1941 roku, w bunkrze żyło jeszcze czterech skazańców, wśród nich ojciec Kolbe. Każdemu z nich wstrzyknięto truciznę. Ciało zakonnika zostało spalone w obozowym krematorium 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.








